Wciągacze dwa

Tych książek nie warto opisywać oddzielnie: pierwszy rozdział trzeciej części Millenium mógłby być kolejnym drugiej. Przed przeczytaniem spotkałam się z opinią, że "Dziewczyna, która igrała z ogniem" oraz "Zamek z piasku, który runął" są lepsze od "Mężczyzn...". Po lekturze muszę się z tym zgodzić: fabuła drugiej i trzeciej powieści Larssona nie dotyczy już rozwiązywania fantazyjnych... Continue Reading →

Reklamy

Sieci

*** - Zakładając, że mamy do czynienia z rozkładem normalnym, jak zamierza pan wykorzystać otrzymane od nas informacje? - Rozkład normalny oznacza...? - Że będzie tylko jeden – odpowiedziała Joyce Spark. Poprawiła się w fotelu. Uniform sprzątaczki, który założyła tego dnia do pracy, okazał się za ciasny. Pasek boleśnie wpijał się jej w brzuch, a... Continue Reading →

Suseł Snu i Mocarna Kura

To był dzień-jak-co-dzień, kiedy nagle zaszło słońce. Suseł Snu odwrócił się i zobaczył Ją. - Ojojoj - powiedział, czując się jak Małe Zwierzątko - ale jesteś wielka... - Wiem - odpowiedziała Mocarna Kura. - Pewnie dużo ćwiczysz, żeby mieć takie ciało? - Wyciskam stówę jednym skrzydełkiem - powiedziała Kura i naprężyła biceps. Suseł Snu oniemiał... Continue Reading →

Nabrać smaka na maka

Najpierw się pochwalę: znam kogoś, kto zna kogoś, kto dotykał iPada... Podobno jest to urządzenie podobające się od pierwszej chwili - piękny przedmiot, który chce się mieć. Jak Apple osiąga taki efekt? Wyjaśnia to książka  "Być jak Steve Jobs" Leandera Kahneya. Autor, redaktor "Wired" opisuje punkt po punkcie, co składa się na magię firmy z... Continue Reading →

Suseł kontra Sówka Sknerus

Pewnego razu do Susła Snu przyszły Małe Zwierzątka. - Jest problem - powiedziało Pierwsze Małe Zwierzątko. - Z Sówką Sknerusem. - Aha - powiedział suseł. - Sówce Sknerusowi zepsuła się lunetka z noktowizorem do nocnych polowań. Postanowiła zaoszczędzić i kupiła zwykłą. Od tej pory nic widzi. Siedzi nocami smutna i tylko pohukuje. Suseł Snu zastanowił... Continue Reading →

Wciągacz po szwedzku

„Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet” Stiega Larssona to kryminał-zasysacz, który czyta się przyjemnie i wyjątkowo szybko. Poświęciłam mu dzień z życia, ale nie żałuję. Rozrywka była doskonała: akcja książki biegnie wartko, jest zręcznie spleciona, a sposób rozwiązania zagadek nie urąga logicznemu myśleniu. Szczególnie podobało mi się, że autor nie poszedł na łatwiznę: mimo że powieść ma 600... Continue Reading →

Sprośnie na żaglach, sprośnie pod koszem

Sobota. Czytam książkę o żeglowaniu, w drugim pokoju głośno gra telewizor. - Patrzcie państwo – słyszę lubieżny głos komentatora – na Kobe Bryancie można się uczyć anatomii. Przewracam kartkę. “Upewnij się, że obciągacz jest wystarczająco napięty”. Zaczynam się rumienić. “Zginaj kolana w odpowiedzi na ruch...”. Nie doczytuję czego, bo z oddali dochodzi wrzawa. - I... Continue Reading →

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

Up ↑