„Człowiek, który poznał nieskończoność”, czyli niezwykła historia matematycznego geniusza

W 1913 r. do Godfrey Harolda Hardy’ego, najwybitniejszego matematyka angielskiego tamtych czasów, przyszedł list. Nad adresem Cambridge widniały znaczki z Madrasu. Hardy, 37-letni wykładowca słynnego Trinity Collage, ekscentryczny, buntowniczy i żądny nowości, zamknął „Timesa” i rozciął kopertę. Starannie wykaligrafowane litery składały się w proste słowa. Hinduski urzędnik niskiego szczebla prosił go o ocenę swoich prac... Continue Reading →

Reklamy

Jurgen Thorwald „Pacjenci”, czyli historia medycyny dla żądnych wrażeń

23 stycznia 1964 r. w szpitalu w Jackson w Missisipi nastąpiła jedna z najbardziej brawurowych prób ratowania życia ludzkiego w historii medycyny. Na oddziale kardiologii umierał 68-letni Boyd Rush, głuchoniemy emeryt, od wielu lat ciężko chorujący na serce. Był nieprzytomny, oddychał nieregularnie. Miał obrzęknięte nogi, skrzepliny pochodzące z lewej komory serca wywołały krwotok mózgu i... Continue Reading →

„Klasztor” Zachara Prilepina, czyli szalona sołowiecka odyseja

„Klasztor” to książka, której czytanie boli. Dosłownie. Główny bohater, Atriom Goriainow, jest więźniem okrutnego sowieckiego łagru. Jego każdy dzień to igranie z ogniem. Kiedy ma szczęście, najada się do syta, odpoczywa, nawet przeżywa miłość. W dni, w które fortuna się od Atrioma odwraca, chłopak pracuje kilkanaście godzin zanurzony w lodowatej wodzie. Zostaje pobity do nieprzytomności.... Continue Reading →

„Uprawa roślin południowych metodą Miczurina”, czyli wiele hałasu o coś

Zbiór opowiadań debiutantki Weroniki Murek wabił mnie od dawna pięknym tytułem. Zainteresowanie potęgowały sprzeczne opinie krążące na jego temat: jedni wypowiadali się o książce z zachwytem, chwaląc aforystyczny język i wyobraźnię autorki, inni przyznawali bez wstydu, z mieszczańską ostentacją, że nie zdołali doczytać "tego" do końca. Tak duża rozbieżność opinii, wahających się od "debiutu roku"... Continue Reading →

„Wilk”, czyli odnaleziona po latach powieść Marka Hłaski, której autor nie zdecydował się wydać. Czy słusznie?

Od razu wyłożę kawę na ławę. „Wilk” Marka Hłaski jest jak „Rocky 5” - to propozycja dla najwierniejszych fanów. Takich, którzy kochają bezkrytycznie, i którzy z pocałowaniem w rękę kupią kolejną pozycję uwielbianego twórcy, ciesząc się, że w ogóle powstała. Wiem, co piszę, bo czytając „Wilka” czułam się jak w kinie na piątej odsłonie przygód... Continue Reading →

„Cień Jedwabnego Szlaku”, czyli samotna podróż brytyjskiego dżentelmena przez przestrzeń i czas

W czasach dynastii Tang garnizon liczący sześciuset ludzi był oblegany przez wrogów. Dowódca zorientował się, że jego wojsku brakuje żywności. Zabił więc żonę i nakarmił nią żołnierzy. Następnie po kolei zabijał najsłabszych i karmił nimi tych, którzy jeszcze zachowali siły. Garnizon padł, gdy w środku broniło się już tylko stu żołnierzy. Odsiecz przybyła trzy dni... Continue Reading →

Blog na WordPress.com.

Up ↑