Moje książki

Mniejszy_cud15 kwietnia 2015 r. w księgarniach pojawiła się moja czwarta książka „Mniejszy cud” – science fiction z nutą kryminału. Książkę wydało wydawnictwo „Akurat”.

Można ją znaleźć m.in. w sklepie Muzy, na stronach empik.com lub merlin.pl. Oraz oczywiście w księgarniach.

 

 

 

 

 

o3Od 2 czerwca 2014 r. w e-księgarniach jest dostępna trzecia część „Dolin mroku” zatytułowana „Pieśni żywych skał”. Jest dostępna wyłącznie w wersji elektronicznej – jako ebook – w Nexto.

Fragmenty książki znajdują się tutaj.

 

 

runy_hordow_150dpi_RGB30 grudnia 2011 r. na rynku pojawiła się druga część „Dolin Mroku” zatytułowana „Runy Hordów”. Można ją nabyć wyłącznie w wersji elektronicznej – jako ebook – w księgarniach eClicto, Nexto i Virtualo.

Fragment „Runów Hordów” można przeczytać tutaj.

 

 

gildia_hordow-okladkaW sierpniu 2009 r. nakładem wydawnictwa Runa ukazała się „Gildia Hordów”, mój debiut. To pierwsza część „Dolin mroku”, cyklu zaplanowanego na trzy książki.

Więcej o „Gildii” znajdziesz tutaj.

Na stronie Runy jest również garść informacji o całym cyklu.

,

,

,***

***

Reklamy

34 thoughts on “Moje książki

Add yours

    1. Po górkę: napisałam pół – 12 rozdziałów – przeczytałam, uznałam, że trzeba zacząć jeszcze raz, zaczęłam, napisałam 9 rozdziałów… A potem Bajkał się rozlał i zalągł się suseł 🙂

      10.08.2012 Poprawka – po wiosennym przyspieszeniu prawie kończę. Docelowa objętość 26 rozdziałów, mam 25 🙂

  1. czy są jakieś informacje o 2-gim tomie Dolin Mroku?? Kiedy w końcu wyjdzie? Bo informacje na innych stronach wahają się od 2010 (rok temu?) do 2012 <czemu tak długo 😦

    1. Dobra wiadomość jest taka – skończyłam pisać „Doliny mroku”, zamykając trzecią część, pod roboczym tytułem „Pieśni żywych skał”, w 28 rozdziałach. Zła – nie znam jeszcze odpowiedzi na zadane pytanie. Ale coś powinno się wyjaśnić w najbliższym czasie…

  2. Również czekam z niecierpliwością. Pochłonąłem obie części i jestem bardzo ciekawy, jak rozwiąże Pani sprawę z ostatniego rozdziału 2giego tomu.

  3. Niestety wiadomości są złe – wystarczy wejść na stronę Runy, by zobaczyć, kiedy ostatnio wydali cokolwiek… Żeby „Pieśni żywych skał” ujrzały światło dzienne, muszę znaleźć nowego wydawcy 😦
    @lobuz – cieszę się, że się podobało! A rozwiązanie sprawy zajmuje całą pierwszą część III tomu :).

  4. Witam pytanie które zadam pewnie będzie słabe ale czy kiedyś planujesz wydać drugi tom w wersji papierowej, ebooków nie cierpię ale jak niema planów to chyba nie będę miał wyjścia 😦

    1. Hej, wcale nie słabe, miło, że pytasz. Planów nie ma – jak zerkniesz na stronę wydawcy, przekonasz się, że Runa przestała wydawać książki, zarówno papierowe, jak i ebooki. Więc z drugim tomem i tak szczęśliwie załapałam się w ostatniej chwili. A, szczerze, brakuje mi wiary w to, że ktoś inny chciałby w „Doliny” zainwestować.

      Na razie walczę ze sobą, by doszlifować i wypuścić trzecią część „Dolin” – bo od roku siedzię na tej książce jak kura na zniesionym jajku, za przeproszeniem ;).

  5. ms :
    Hej, wcale nie słabe, miło, że pytasz. Planów nie ma – jak zerkniesz na stronę wydawcy, przekonasz się, że Runa przestała wydawać książki, zarówno papierowe, jak i ebooki. Więc z drugim tomem i tak szczęśliwie załapałam się w ostatniej chwili. A, szczerze, brakuje mi wiary w to, że ktoś inny chciałby w “Doliny” zainwestować.
    Na razie walczę ze sobą, by doszlifować i wypuścić trzecią część “Dolin” – bo od roku siedzię na tej książce jak kura na zniesionym jajku, za przeproszeniem .

    A ja od roku wyczekuję z wytęsknieniem 🙂 póki jeszcze wszystkiego z dwóch poprzednich tomów nie zapomnę ;p

    1. No to ja bardzo przepraszam, że poród jest taki długi. Nie ukrywam, że mam górki i dołki, i czasami wydaje mi się, że wykonałam dużo (dobrej?) nikomu niepotrzebnej pracy…
      Ale kończę już z biadoleniem, dziś podróżowałam i w czasie jazdy jeszcze raz przypominałam sobie całą fabułę „Pieśni” i rozważałam, czy wszystko jest, jak powinno, i czy we właściwej kolejności, i czy końcówka ma dobry rytm – więc, wracając do metafory porodu, chwytam za kleszcze :).

  6. Ja na pewno będę jednym z pierwszych, którzy zakupią III część i jeszcze trochę wytrzymam.
    Także proszę się (mocno) nie spieszyć, tylko dopieszczać na spokojnie książkę 🙂

  7. Doszlifowałam, skorektowałam – i dzięki selfpublishingowi zakończenie Dolin mroku można już znaleźć w e-księgarniach :). Więcej informacji na stronie głównej bloga. Zapraszam też do przeczytania pierwszych rozdziałów – są na górze w zakładkach. Pozdrawiam i dziękuję za zdopingowanie mnie do skończenia serii!

  8. Wczoraj zakupiłem i od razu przeczytałem. Muszę pochwalić – cały cykl jest świetnie napisany, w dobrym rytmie, z odpowiednio poprowadzoną akcją. W niczym nie ustępuje o wiele bardziej znanym książkom. Co zresztą pokazuje, że wypromowanie autora i książki to po części sprawa szczęścia. Miejmy nadzieję, że nie zostanie pani doceniona dopiero po śmierci ; )

    Koniec jest rozwiązany po mistrzowsku, ostatnie zdanie wymiata. To aż dziwne w polskiej literaturze, że powieść ma początek, rozwinięcie, koniec i spójną fabułę ; ) Jeśli miałbym oceniać, najsłabsza wydaje mi się druga część, ale może to chwilowe wrażenie. Sprawdzę po ponownej lekturze.

    Na pewno będę promował ten cykl, gdzie się tylko da.

    1. Panie Marcinie, bardzo się cieszę, że książki się podobały. Od razu czuję, że praca nad nimi miała sens. Faktycznie brakowało im promocyjnego szczęścia; dla mnie jednak najważniejsze jest, że w ogóle skończyłam cykl mimo braku perspektyw wydawniczych.
      A że zamierzam jeszcze trochę pożyć – kto wie, co się zdarzy? 🙂

  9. Książka zakupiona! Nie mogę się już doczekać, aż w nią wsiąknę 🙂
    Tylko mam nadzieję, że będzie na początku rozdział „w poprzednich częściach” 🙂

  10. Świetna książka, warto było czekać. Rozprawienie się z grychtami, charakter i powściągliwość Udula, graf „po trupach do celu” Orin… czytało się wyśmienicie! Nawet, jak nie pamiętałem wszystkiego z poprzednich części 😛
    Aczkolwiek liczyłem na inne zakończenie w kwestii Newii. Trzymałem bardziej kciuki za Horda 🙂
    Ale i tak świetna trylogia. Cieszę się, że kiedyś w księgarni Dedalusa wziąłem na spróbowanie Gildie Hordów. Myślę, że kiedyś przeczytam trylogię jeszcze raz. A kolejny cykl napisany przez Panią… na 100% 🙂

    1. Bardzo mi miło :). Rozwiązanie kwestii Newii faktycznie jest nieco paradoksalne, ale od początku wymyślania cyklu (czyli gdzieś od roku 2005) planowałam właśnie taki koniec i – mimo pewnych wątpliwości – pozostałam temu planowi wierna. Przyznam, że to głównie efekt mojej prywatnej sympatii dla Orina – dla początkującej pisarki był postacią łatwiejszą „w obsłudze”, nie miałam nigdy wątpliwości, co pomyśli ani zrobi, bo jego motywy były proste i w każdej sytuacji jednoznaczne. Udul zaś był bardziej skomplikowany, jego motywacja złożona, wykraczająca poza własny interes. Tę postać poprowadzić mi było trudniej, zwłaszcza w tomach 2. i 3., kiedy na każdym kroku konfrontował się z gorszym, choć bystrzejszym Orinem.
      A co do przyszłości – po doświadczeniach z wydawaniem Dolin postanowiłam pisać wyłącznie powieści jednotomowe 😉

  11. Witam. Szukam księgarni w której mógłbym kupić Pani książkę „Pieśni żywych skał”, ale zarówno w virtuallo.pl i merlinie widnieje komunikat że pozycja jest niedostępna. Czy istnieje możliwość kupna książki w jakiś inny sposób?

    1. Panie Przemku, chwilowo niestety nie. Virtualo zmieniało ostatnio właściciela, z nowym nie zawarłam jeszcze umowy. Proszę dać mi kilka dni, zdecyduję, czy to zrobić, czy też dystrybuować książkę w inny sposób. Pozdrawiam! Magda Salik

      1. Witam. Niestety nie odzywa się Pani od 2 lat 🙂 Czy książka jest w jakikolwiek sposób dostępna?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

Up ↑