Suseł wspiera menedżera

Późną jesienią w jamce Susła Snu pojawił się Znerwicowany Menedżer.
– Suśle – zaczął, skrobiąc ekranik ajfona – duszę się w dżungli korporacji. Dzień po dniu muszę przekuwać „nie” w „tak”. Przedzieram się przez gęstwinę odmowy, potykam o korzenie zaprzeczeń…
Suseł podniósł łapkę.
– Rozumiem. Potrzebujesz wsparcia. Bezwarunkowego.
– Myślałem o psie – przyznał Menedżer. – Może jamnik?
Suseł wstał, otworzył kredens. Chwilę później podał gościowi pudełko.
Menedżer zajrzał do środka.
– Żaba? – zdumiał się.
– Żaba – potwierdził Suseł – najlepszy przyjaciel upper menedżmentu.
– Płaz?…
– Bezogonowy. Zajrzyj mu w oczy.
Menedżer zajrzał.
– To co widzisz, to akceptacja, aprobata i przyzwolenie. Żaba zawsze patrzy ze zrozumieniem. Nie dostrzeżesz w niej nawet cienia wątpliwości, żaba jest nieustannie na tak!
– Kum! – potwierdziła żaba.
– I jeszcze kumka afirmacyjnie – spostrzegł Menedżer. I zdecydował: – Biorę.

Po wyjściu Menedżera suseł odsunął szufladę kredensu. Z szuflady wyjrzały dziesiątki żabich oczu.
– I po co się było TAK martwić? – zapytał suseł z uśmiechem. – Wystarczy odpowiednio wyeksponować swoje mocne strony – i nawet w korporacji przezimujecie!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s