Suseł Snu opuszcza strefę komfortu

Początek zimy. Pierwsze mrozy, pierwszy śnieg. Suseł drzemie, a że kołderka uciska mu brzuszek, zamiast słodkich suślich snów śni mu się ponury apokaliptyczny koszmar. W roli głównej – kolektyw Majów.

– Suśle – woła kolektyw – do końca świata zostały tylko dwa tygodnie! Wstań i idź, użyj, zażyj, podważ i się odważ!

– Ważyć się? W życiu – suseł tworzy we śnie projektcję wyjątkowo bystrego i rezolutnego susła. – A na ryjkobuku piszą, że ten wasz kalendarz to lipa.

– Suśle! – kolektyw ma głos jak dzwon. – Nie wzywaj imienia drobnolistnej nadaremno! Wejrzyj na siebie, wyzbyj się niewiary i wątpliwości!

– Hm – suseł macha nóżką. – Wy na pewno jesteście Majowie?

– Masz mało czasu, musisz dać świadectwo!

– Nie mam – suseł macha nóżką bardziej energicznie – susły nie podlegają obowiązkowi szkolnemu…

W tym momecie rozlega się grom i przed susłem pojawia się elegancko ubrany pięćdziesięciolatek z bródką.

– Suśle – tłumaczy nieznajomy – w tym śnie chodzi o to, żebyś choć przez moment pomyślał o czymś poważnie.

– Proszę bardzo – suseł przestaje machać. – Mogę o wszystkim. Dajmy na to – deratyzacja…

– Koniec świata nadchodzi! – woła z drugiego planu kolektyw. – Suśle, póki nie jest za późno – wyjdź ze strefy komfortu!

Suseł obudził się. Poprawił kołderkę, podrapał się w głowę. Co to mu się śniło? Co niby ma zrobić?

No, skoro świat zamierza się skończyć, raz się żyje. Suseł Snu wstał, ubrał się – i wyszedł na mróz.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s