Blaski i nędze życia Limonowa

LimonowEduard Limonow, rosyjski skandalista i awanturnik, założyciel partii narodowych bolszewików, urodził się w 1943 roku na ponurych przedmieściach Charkowa. Zaczynał od bandyterki, potem jako poeta penetrował radziecki underground epoki Breżniewa, następnie wyemigrował do Stanów, gdzie żył w skrajnej biedzie. Odniósł literacki sukces w Paryżu, walczył w wojnie na Bałkanach po stronie Serbów, wreszcie wrócił do Rosji i stał się współtwórcą nacjonalistycznej partii, za działalność w której za pierwszej kadencji Putina spędził trzy lata w więzieniu. Książkę o nim napisał Emmanuel Carrere, francuski pisarz, syn historyczki specjalizującej się w historii najnowszej Rosji. Osoba autora wydała mi się równie ciekawa jak bohater – no bo dlaczego wykształcony Francuz zabrał się za pisanie o Limonowie? By rozwikłać tę zagadkę, zaczęłam czytać.

I od razu przyznaję, że przeszłam z „Limonowem” długą drogę. Najpierw nie podobało mi się bardzo, potem tylko trochę, potem prychałam sarkastycznie, a na koniec doszłam do wniosku, że czas z „Limonowem” nie został zupełnie stracony.

Przede wszystkim – Limonow to antybohater, postać dla mnie antypatyczna. Pod piórem Carrere’a wydaje się facetem, który żyje na kontrze, zazdrości, nie znosi wszystkich, którym się powiodło, popisuje się wygłaszaniem niepopularnych poglądów, chce żyć mocno, a żyje głupio. Momentami, jak przyznaje sam autor, jest żałosny – Carrere otwarcie oświadcza, że w pewnych okresach zbierania materiałów zastanawiał się, czy w ogóle warto pisać o Limonowie książkę, a raz nawet na rok przerwał nad nią pracę. Na początku – i to właśnie mnie odrzuciło – w ramach ni to figury literackiej, ni szczerego zwierzenia – autor rozkłada ręce i na stronie kilkunastej stwierdza, że właściwie to on nie wie, czemu tę książkę pisze i ma nadzieję, że pisząc się dowie… Nie przepadam za takimi chwytami; wydają mi się, być może niesłusznie, krygowaniem się, dość pretensjonalną pozą.

Świat Limonowa to niezbyt przyjemne miejsce. Dużo tam uczuć ciemnych, ziemistych, dużo decyzji powodowanych zawiścią, chęcią zaistnienia. Książkę czyta się łatwo, ma lepsze i gorsze momenty – powojenny Charków wypada jak obrazek, co stanowi spory kontrast z końcowymi partiami, w których bardzo szczegółowo poczytamy o wojnie na Bałkanach i historii politycznej Rosji ostatniego dwudziestolecia. Gdzieś w połowie książki uznałam, że zainteresowanie Carrere’a Limonowem to jednak intrygująca sprawa – no bo po co francuskiemu intelektualiście, burżujowi, ten cały antypatyczny Limonow, co opisywanie jego życia Carrere’owi kompensuje? Ok, to może złośliwe i naciągane, taka psychoanaliza za esemesa, ale trudno było oprzeć się wrażeniu, że Carrere’a podświadomie pociąga to, czego sam nie doświadczył (i nawet nie chodzi o seks analny z Murzynem w parku, jeden z leitmotivów książki), takie życie z jedną walizką, w którym liczy się tylko przyszłość. Na koniec Limonow trochę rehabilituje się w oczach autora i czytelników, a jego własne określenie swojego życia (gówniane…) bierze całą historię w ironiczny, nawet ciut tragiczny nawias.

I jeszcze cytat z „Limonowa”, który z książką nie ma wiele wspólnego, natomiast ma wiele współnego z czymś innym: „George Orwell mówił o common decency – zwykłej, ludzkiej przyzwoitości. Ta wielka cnota – jak mówił – jest częstsza wśród ludu niż w klasach wyższych i skrajnie rzadka wśród intelektualistów, a składają się na nią uczciwość i rozsądek, nieufność wobec wielkich słów i dotrzymywanie obietnic, realistyczna ocena rzeczywistości i poświęcenie uwagi bliźniemu”.

Wniosek z przeczytania „Limonowa” jest taki, że czas się zabrać za czytanie Orwella.

Emmanuel Carrere „Limonow”, Wydawnictwo Literackie 2012

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s