Suseł Snu i jeździec bez głowy

Suseł Snu zamarł na rozstaju dróg. Miał nad głową dwa drogowskazy. Jeden wabił go napisem „Karczma Pod Kociołkiem Gulaszu”. Suseł Snu lubił gulasz, choć, z racji ograniczeń natury, tylko wegetariański.

Drugi drogowskaz głosił – „Tu się smacznie wyśpisz”. Suseł przyglądał mu się z zachwytem. Wyspać się Smacznie, rozmarzył się. Łączenie przyjemności było życiową misją Susła Snu.

Gdy gryzł się tak wewnętrznie nad własną hierarchią wartości, w oddali, od strony potencjalnego gulaszu, wzbił się obłok pyłu. Nim Suseł się spostrzegł, tuman pyłu ogarnął go, a towarzyszący mu powiew zachwiał suślimi nóżkami. Ledwie Suseł zdążył opanować ich drżenie, tuż przed nim zmaterializował się rycerz z mieczem w dłoni i bez głowy na karku.

– Ktoś ty? Bóbr?

– Jestem susłem – odparł Suseł – Bobry są tam – machnął łapką w nieokreślonym kierunku.

– Daleko? – rycerz odwrócił korpus we wskazaną stronę.

– Trochę – Suseł Snu kątem oka popatrzył na miecz. – A o co chodzi?

– Sąsiedzki zatarg – powiedział jeździec. – Podgryzają mi brzózkę.

– A to… – suseł zawahał się – łotry.

Rycerz milczał.

– I niegodziwcy.

Rycerz dalej milczał.

– I w ogóle nędznicy.

– Właśnie – westchnął wreszcie rycerz. – A jeszcze ten brak głowy… Wiele utrudnia.

– Odrośnie – zawyrokował Suseł Snu, mierząc wzrokiem miecz i powoli, krok za krokiem, kierując się w stronę wegetariańskiego gulaszu. – Życie nie zna próżni.

(By hubs)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s