Suseł Snu nokautuje zmorę

Buch, trach, łup! Nagłe szarpnięcie wyrwało Susła Snu z późnozimowej drzemki. Gryzoń pisnął przerażony, czując, że jego ciałko, jeszcze przed chwilą przytulone do ciepłego łóżeczka, uderza z łoskotem o zmarznięty grunt.
– Auu! – zawył z bólu.
Przed jego oczami tańczyły nogi w wełnianych skarpetkach i sportowym obuwiu. Suseł podniósł oczy i dostrzegł brudne dresy oraz zaciśnięte w pięści potężne dłonie owinięte szczelnie bandażami.
– Poddaję się! – zakrzyknął najgłośniej jak mógł. – Ratunku!
– Wstawaj suśle – oznajmił agresor, sapiąc głośno. – Rozgrzałem się, czas na konfrontację.
– Kon… Że co?
– Krwawe Starcie. Wyniszczający Pojedynek. Śmiertelny Bój.
– Ojojoj – suseł złapał się za głowę. – Ale za co?
– Za darmo – oznajmił napastnik. – Jestem Twoim Wewnętrznym Sabotażystą i musisz się ze mną zmierzyć.
– A – zrozumiał Suseł Snu. – W takim razie wypowiedz ostatnie życzenie.
– Ja? – zdumiał się Wewnętrzny Sabotażysta.
– Ty.
– Na pewno ja? No dobrze – pragnę szybkiej śmierci.
Suseł stanął słupka.
– Mam ogromny potencjał reprodukcyjny – zaczął – lubię siebie i swoje ciało, w stanie flow poświęcam się interesującym pasjom, które zgłębiam swym bystrym umysłem, codziennie przyjaciele nie mogą się doczekać, aż się obudzę, znajduję się w stałym kontakcie z naturą oraz okresowym lecz intensywnym z suślicą, spełniam się społecznie i zawodowo…
Pstryk! Wewnętrzny Sabotażysta zniknął.
„Ech” – pomyślał suseł, układając się z powrotem do snu. – „Dopiero się rozkręcałem”.

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Suseł Snu nokautuje zmorę

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s