Polski hydraulik ze Szwecji

O Macieju Zarembie zrobiło się o głośno przy okazji premiery „Higienistów”. Zainteresowana autorem sięgnęłam po jego pierwszą wydaną w Polsce książkę, czyli „Polski hydraulik i inne opowieści ze Szwecji”. Zrobiła na mnie wrażenie.

„Polski hydraulik”, zgodnie z podtytułem, to zbiór reportaży opisujących współczesną Szwecję (po raz pierwszy publikowanych w dzienniku „Dagens Nyheter”). Autor, szwedzki dziennikarz polskiego pochodzenia, bez kompleksów wypunktowuje bolączki swojej ojczyzny. Opisuje działalność szwedzkich związków zawodowych, które pod jego piórem zamieniają się w paramafijne struktury dbające przede wszystkim o własny interes; zdehumanizowany system opieki zdrowotnej, w którym ustawowo próbuje się zlikwidować przestrzeń dla ludzkich uczuć; kłopoty z pamięcią historyczną Szwedów; skandale związane z misją ONZ w Kosowie. Szwecja pokazana przez Zarembę wydaje się krajem bogatym, ale średnio szczęśliwym – przy czym od trywialnego stwierdzenia, że pieniądze szczęścia nie dają, ważniejsza wydaje się tu obserwacja, że nie dają go również równość i sprawiedliwość. Czytając, chwilami miałam zaciśnięte gardło – jak wtedy, gdy dowiedziałam się, że w czasie II wojny światowej na marynarzy szwedzkich powracających do domu po kilkuletnim pobycie w obozie jenieckim na nadbrzeżu czekali jedynie… urzędnicy skarbówki z nakazami zapłaty zaległych podatków. Szokująca różnica w mentalności, rozumieniu bohaterstwa.

Ale największe wrażenie zrobiło na mnie co innego – sposób, w jaki Zaremba pisze swoje teksty. Sięgając po dany temat, wykłada kawa na ławę, co myśli o danej sprawie. Nie ukrywa swoich opinii i dokładnie tłumaczy, dlaczego dane zachowania czy rozwiązania systemowe są niedopuszczalne. Wyjaśnia też, jakie normy – społeczne, ogólnoludzkie – zostały w danym wypadku przekroczone. Piętnując „błędy i wypaczenia” używa wielkich słów, ale ponieważ wplata w je w precyzyjny ciąg logiczny, nie popada w patos. W ten sposób problem, który opisuje, prowadzi od razu do dyskusji o wartościach.

Wielki szacunek – nikt w Polsce tak nie pisze.

Maciej Zaremba, Polski hydraulik i inne opowieści ze Szwecji, wyd. Czarne

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Polski hydraulik ze Szwecji

  1. Wiem, że jestem nie na czasie z moim komentarzem, jednak muszę przyznać, że książka pana Zaremby faktycznie jest bardzo dobra 🙂 Polecam również!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s