Wiosenna odyseja Susła Snu – część 3

Suseł Snu i Żubr Matuzalem wędrowali wokół Matecznika w poszukiwaniu Wejścia od Zaplecza. Las się zielenił, słoneczko przypiekało, muszki brzęczały przyjaźnie. Ssaki zacieśniały więzi.

– No powiedz, panie żubrze, czemu uciekłeś z Białowieży? – zagadnął po raz setny suseł. – Miałeś tam wikt i opierunek.
– Nie samą trawą żubr żyje – odpowiedział żubr.
– Brak oferty kulturalnej?
– Dziękuję, turystów oglądałem na kopy.
– Indoktrynacja? Narzucanie światopoglądu materialistycznego?
– W paśniku ulotek nie było…
– To może chcieli klonować?
– No co ty, waszeć. Ja już stary jestem.
Suseł zastanowił się, ale nic więcej nie przyszło mu do głowy.
– No to dlaczego? Panie żubrze, dlaczego wybrałeś wolność?
Żubr szedł długą chwilę w milczeniu. Wreszcie popatrzył na susła.
– Obrączkują – powiedział cicho.
– Aj – jęknął współczująco Suseł Snu. – To przykre, ale…
– Co?
– No, obrączkują, czyli im zależy.
– Waszeć nic nie pojmujesz – stęknął Żubr. – Ja od urodzenia jestem kawalerem.

cdn.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s