Nie do końca super

Kilka lat temu panowie Levitt i Dubner podbili świat słynną „Freakonomią”. Zapamiętałam z niej fragment zatytułowany „Dlaczego dealerzy cracku mieszkają u mamy?” i zaskakującą konkluzję – bo nie stać ich na własne mieszkanie. Jak skrupulatnie wyliczyli wtedy autorzy, sprzedaż narkotyków nie jest na tyle zyskowna, żeby się usamodzielnić. Tego typu smaczków było we „Feakonomii” więcej, całość zaś stanowiła mocny dowód, że ciekawość, poczucie humoru i dociekliwość mogą uczynić z ekonomii dziedzinę jednocześnie fascynującą i inspirującą.

Parę lat po tym sukcesie dwóch Stefanów (pisanych przez „v” i „ph”) znów zasiadło do pracy. Zgodnie z najlepszymi hollywoodzkimi tradycjami spłodzili kontynuację – „Superfreakonomię”. I niby wszystko jest jak poprzednio: ciekawe przypadki, drobiazgowe badania i zaskakujące wnioski, a jednak podczas czytania pojawia się niepokój: zaraz, zaraz, to już gdzieś widziałam… Jak sami autorzy przyznają, musieli zrezygnować z całego rozdziału, nad którym pracowali, ponieważ uprzedził ich Malcolm Gladwell (opowieść o hokeistach otwierająca  „Poza schematem”). Niestety, nie zrezygnowali z innych podobieństw do książek Gladwella: opisywania tych samych spraw, wzmiankowania tych samych naukowców. Co gorsza, autorzy powielają też inne hity ostatnich lat – o myciu rąk i nieszczęsnym Semmelweisie czytaliśmy już i u Atula Gawande, i u Jurgena Thorwalda.

Efekt? Mniej więcej jedna trzecia „Superfreakonomii” sprawia wrażenie wtórnej.

Na szczęście resztę czyta się dobrze i łatwo. Najbardziej zainteresowało mnie odkłamywanie mitu o altruistycznym Homo sapiens. Jak wykazują Levitt i Dubner, zwierz taki jest nauce nieznany… I tylko w żaden sposób nie udało mi się stwierdzić, dlaczego prostytutki, jak zapowiada tekst na okładce książki, są „patriotyczne”. A także co autorzy mają do powiedzenia na temat globalnego ocieplenia – odczuwam lekki przesyt tą tematyką, a więc ostatni rozdział „Superfreakonomii” traktujący o planetarnym ciepełku po prostu sobie darowałam.

„Superfreakonomia”, Steven D. Levitt, Stephen J. Dubner, Znak 2011

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s