Nie myślę, że książki znikną

Pomysł, by wydać książkę zawierającą rozmowy o książkach toczone przez dwóch bibliofilów zakrawa na marketingową perwersję. Primo dzieło takie jest ostentacyjnie nienowoczesne, secundo jako rozmowa-rzeka nie może nawet udawać kompendium. Jak to ugryźć? – musieli zastanawiać się specjaliści od sprzedaży, gdy do ich rąk trafiły pogawędki Umberto Eco i Jeana-Claude’a Carriere. I wymyślili: udajmy, że intelektualiści toczą dysputę o przyszłości słowa pisanego.

No i klops, bo wcale takiej dysputy nie toczą. Problem sygnalizowany tytułem zajmuje raptem kilka stron, z oczywistą konkluzją. Bardzo nie lubię takich zabiegów, bez oporów zdradzę więc mroczny sekret – utwór wydany przez W.A.B. opowiada przede wszystkim o bibliofilstwie i gromadzeniu zbiorów bibliotecznych. O tym, kiedy obaj panowie zaczęli zbierać książki, co ich interesuje, co zawierają ich zbiory, ile kosztowały szczególnie cenne okazy, gdzie je upolowali itp.

Nie wiem, czy brzmi to ciekawie – dla mnie było, choć o większości przywoływanych przez rozmówców autorów i tytułów nigdy nie słyszałam. W czasie lektury uderzyła mnie jednak nie tyle jej treść, ile forma. Jak uprzedzająco grzeczni są wobec siebie Eco i Carriere! Jak nie spieszy im się, jak smakują przywoływane tytuły, z jaką czułością wspominają autorów! Czytając, pomyślałam, że erudycja to teraz luksus głównie czasu, na który mało kto może sobie pozwolić.

Z książki można się też dowiedzieć, co to inkunabuł. Niby drobiazg, a pawi ogon wyrasta.

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Nie myślę, że książki znikną

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s