Inny człowiek

Prawa rządzące znaną nam rzeczywistością są niezmienne. Jeden plus jeden równa się dwa, przedmioty mają trzy wymiary, kolory to kolory, słowa to słowa… Od dziecka wiemy, że reguły te dotyczą każdego człowieka. Każdego bez wyjątku.

Ale czy na pewno? Opowieść Daniela Tammeta „Urodziłem się pewnego błękitnego dnia” dowodzi, że żyją wśród nas ludzie, którzy obcują z rzeczywistością na zupełnie innych zasadach niż większość. Tammet to autystyk z zespołem Aspergera, epileptyk i synestetyk o genialnych uzdolnieniach matematycznych i lingwistycznych. Od najmłodszych lat był inny – zarówno z powodu ciężkiej choroby, jak i niezdolności do przyswojenia choćby najprostszych umiejętności społecznych. Tammet, obecnie 31-letni, źle się czuje w tłumie, a każde zdanie rozumie dosłownie. Długo musiał uczyć się, że z rozmówcą należy utrzymywać kontakt wzrokowy, a dialog polega na wymianie zdań, a nie zarzucaniu drugiego człowieka potokiem słów. Słów, które dla Daniela mają kształt i kolor.

Jeszcze bardziej zdumiewające jest doświadczanie przez Tammeta liczb. Jako autystyk widzi ich kształt i fakturę, a poszczególne liczby układają mu się w krajobrazy. To wśród nich – a nie wśród ludzi – czuje się spełniony i spokojny. Przechadzanie się wśród liczbowych krajobrazów jest dla niego synonimem szczęścia.

„Urodziłem się pewnego błękitnego dnia” może pozostawić po sobie wrażenie niedosytu. To opowieść bez ambicji literackich, momentami surowa i chropowata. Ale czy mogła być inna? Tammet opowiada o swoich doświadczeniach językiem większości – językiem, w którym brakuje słów na to, co widzi i czuje. Stąd kanciaste wyrażenia, dobrane z wysiłkiem. Stąd wiele powtórzeń, masa nieprzydatnych informacji. Czytając, ma się poczucie obcowania z tłumaczeniem opowieści z innego wymiaru, innej rzeczywistości. Tłumaczeniem nieporadnym – ale przecież jedynym, jakie jest dla nas dostępne.

Podsumowując, to intrygująca książka. Po jej przeczytaniu nawet osoby o bujnej fantazji mogą dojść do wniosku, że o pewnych sprawach dotychczas w ogóle im się nie śniło.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s