Suseł Snu i klęska praktyków

Miały okrągłe nosy, grube ogony i wielkie oczy przypominające paciorki. Było ich dwa. Na widok susła zgodnie pochyliły głowy.

– Odin, dwa, tri, cietyrje… – zamruczały Bobery Hipnotyzery.

„Ratunku” pomyślał Suseł Snu. Chciał dać dyla, ale było za późno. Łapki ugięły się pod nim, a ciałko zwinęło w kłębek.

– Protestuję – szepnął, układając się do snu – nie wolno tak hipnotyzować z zaskoczenia…

– Poddaj się naszemu wpływowi – zaszumiały Bobery – dotrzemy do twojej jaźni, a następnie zbudujemy pomost między świadomością i podświadomością, pozwalając zwerbalizować tłumione pragnienia…

Suseł chrapnął.

– Jakie jest twoje najdalsze wspomnienie z dzieciństwa?

– Orzeszek.

– A co dostałeś na pierwsze urodziny?

– Orzeszek.

– Opowiedz nam o swoich relacjach z dziadkami…

– Pamiętam babcię, kiedy dała mi orzeszek…

Trzy godziny później Bobery Hipnotyzery poddały się i wybudziły Susła.

– Aaaaaa – ziewnął suseł – wspaaaaniała drzemkaaa. Czuję się doskonaaaale.

Bobery patrzyły na niego ponuro.

– A jaki mam apetyt! Zjadłbym coś… Już wiem! Orzeszek!

Bobery Hipnotyzery odwróciły się i uciekły.

„Nieprofesjonalne zachowanie” – skrytykował w duchu suseł, rozglądając się za leszczyną. – „Nawet nie dały mi szansy umówić się na kolejną sesję!”.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s