Suseł kontra Szop Sprzątacz

Pewnego ranka Suseł Snu popełnił błąd – zadzwonił dzwonek do drzwi i suseł je otworzył.

Do jego mieszkanka wmaszerował Szop Sprzątacz. Szop był zwierzątkiem większym od susła, a tego dnia wydał się susłowi szczególnie duży, ponieważ biła od niego poranna pewność siebie. Suseł Snu miał wrażenie, że szopie czoło sięga sufitu, a szopie barki rozpierają ściany. Zagubienie susła pogłębiały również ściereczki do kurzu, wiadereczko z mopem, a nawet odkurzacz z bardzo długą rurą, które szop przyniósł ze sobą.

– Czas tu posprzątać  – stwierdził autorytatywnie Szop Sprzątacz, który miał dominującą osobowość.

– Tak – odpowiedział Suseł Snu, cofając się o krok.

– Zdecydowanie – dorzucił szop – jak nie dziś, to kiedy?

Suseł nie miał pojęcia, więc się nie odezwał.

– No, kiedy? – powtórzył szop patrząc na susła z góry. – Plan jest taki: myjemy okna, ścieramy kurze, szorujemy podłogę i wyrzucamy stare gazety. Co ty na to suśle?

– Świetnie – wykrztusił suseł.

– Ale najpierw… – Szop Sprzątacz zawiesił głos.

– Tak?

– Najpierw odkurzamy! – oświadczył szop. – Gdzie jest gniazdko?

– Ptasie?

– Nie przeciągaj suśle – szop powiększył się jeszcze bardziej. – Do dzieła! Już!

Suseł stanął słupka.

– Ci… – szepnął. – Nie możesz sprzątać, szopie.

– A to dlaczego? – zapytał Szop, wyjmując kabelek od odkurzacza.

– Popatrz tam – suseł odsunął się na bok.

Za nim znajdowało się łóżeczko, a na łóżeczku leżała puchata kołderka, unosząc się miarowo. Kołderka miała wyraźnie suśli kształt.

Szop popatrzył i zmniejszył się zauważalnie.

– Czy to… – ściszył głos.

– Tak – odpowiedział z powagą Suseł Snu.

– Ach – odrzekł szeptem malejący Szop Sprzątacz. – Nie obudziłem chyba?… – mówiąc to cofał się tyłem w stronę drzwi.

– Jeszcze nie – powiedział suseł, kładąc nacisk na słowo „jeszcze”.

– Och – rzekł szop, a raczej pół szopa. – W takim razie przekaż moje najgorętsze uszanowania i wyrazy głębokiego szacunku. Oczywiście dopiero wtedy, gdy Suślica Snu się obudzi.

– Nie omieszkam – zapewnił go grzecznie suseł, ale Szop Sprzątacz tego nie usłyszał, bo już go nie było.

„Gdy nie chytrość, gdzie byłbyś teraz suśle?” – zapytał się retorycznie Suseł Snu, zamykając drzwi.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s