„Posłuszni do bólu”, czyli dlaczego zgadzamy się razić innych ludzi prądem

Skrzynka mierzy – na oko - półtora metra. Ma tajemnicze klawisze, zapalające się lampki i pokrętła. Najważniejszy jest rząd przycisków, który biegnie przez całą jej długość. Są one oznaczone symbolami napięcia elektrycznego: 15V, 30V, 45V i tak dalej. Co pewien czas pod przyciskiem pojawia się napis. Na początku jest „lekki wstrząs”, a na końcu „wstrząs... Continue Reading →

Reklamy

„Koala”, czyli historia pewnego samobójstwa

Był ciemny ranek, późna jesień lub wczesna zima, kiedy ojciec próbował poderwać mnie z łóżka, zmęczoną i zaspaną uczennicę liceum, nienawidzącą chodzenia do szkoły na ósmą, którą to godzinę już wówczas uważałam za bezsensowną i barbarzyńską. W odpowiedzi na protesty ojciec zastosował technikę wzmocnienia: - Kiedy pójdziesz do pracy, będziesz musiała wstawać o szóstej! -... Continue Reading →

„Busola” Mathiasa Enarda, czyli oniryczne arcydzieło o miłości i Oriencie

"Busola" ma skromną, ryzykowną fabułę. Bohater powieści, Franz Ritter, to chory muzykolog, Wiedeńczyk, który w czasie bezsennej nocy wspomina niespełnioną miłość - orientalistkę Sarę - jednocześnie marząc o porcji opium. Ile pułapek, jakie pisarz sam na siebie zastawia! Mogło być ckliwie, pretensjonalnie, kiczowato. Ciągnąca się przez pięćset stron męka braku snu, lęk przed śmiercią, wspomnienia... Continue Reading →

„Oswajanie świata”, czyli życie podróżą Nicolasa Bouviera

Tym razem zacznę cytatem. „Mamy dość pieniędzy, by przeżyć dziewięć tygodni. Niewielką sumę, lecz dużo czasu przed sobą. Odmawiamy sobie wszelkich luksusów poza najcenniejszym: niespiesznością. Z otwartym dachem, ręcznym przyciskiem gazu lekko wyciągniętym, siedząc na oparciach foteli i z jedną nogą na kierownicy, jedziemy sobie pomału, z prędkością dwudziestu kilometrów na godzinę przez krajobrazy, które... Continue Reading →

„Krótka historia rozumu”, czyli od australopiteka do Einsteina

Nazywał się Robert Recorde. W 1557 roku dokonał fundamentalnego przełomu naukowego, o którymi nikt nie wie. Wynalazł mianowicie znak równości. Tak, chodzi o "=". Dwie poziome kreski oznaczające, że coś idealnie odpowiada czemuś innemu, przyjęły się dopiero w XVI wieku. Do tamtego czasu ludzkość obywała się bez  najbardziej podstawowego znaku notacji matematycznej. Ta anegdota dobrze... Continue Reading →

„Pchły, plotki, a ewolucja języka”, czyli dlaczego zaczęliśmy mówić

Lubię to. Usiąść przy kawie i rozgadać się, pozwalając, by rozmowa swobodnie płynęła. Ostatnie lektury, najnowsze wydarzenia, polityka, opowieści o odległych krajach... Stop! Choć wydaje mi się, że podczas spotkań z przyjaciółmi wymieniam się głównie informacjami o świecie i opiniami na różne tematy, antropolog i psycholog ewolucyjny Robin Dunbar udowadnia, że się mylę. Według niego... Continue Reading →

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

Up ↑