Suseł Snu kontra rozkosze istnienia

Pewnego dnia suseł spał i spał. Gdy w końcu wygramolił się spod kołderki, było już dobrze po południu. - Ależ suśle – Pierwsze Zwierzątko załamało łapki. – Kto tyle śpi, nie wytwarza pekabe. Suseł ziewnął szeroko. - Traci oburza i bekę – Drugie Zwierzątko pomachało ajfonem. - Nie uczestniczy w życiu społecznym. Suseł przeciągnął się... Czytaj dalej →

Reklamy

„Zgiełk czasu” Juliana Barnesa – warto czy nie?

Książka o losach Dmitrija Szostakowicza, radzieckiego kompozytora, którego życie przypadło na czasy stalinowskiego terroru i chruszczowowskiej odwilży. Napisana przez Juliana Barnesa, autora "Poczucia kresu", "Arthura i George'a" oraz mojej ulubionej "Papugi Flauberta".  Barnes jest - moim zdaniem - najlepszym żyjącym brytyjskim powieściopisarzem, mistrzem subtelnego smutku, wnikliwym psychologiem, znakomitym warsztatowo wrażliwcem. Gdy dowiedziałam się, że jego... Czytaj dalej →

„Czas mocy”, czyli „Stranger Things” w Ełku

- Mamo, co to jest kryzys? - spytałam. - To taki duch, który chodzi po sklepie i zabiera wszystko z półek – odpowiedziała moja mama. Była połowa lat 80-tych, w delikatesach straszyło pustkami, a w rozmowach dorosłych często padało niezrozumiałe słowo „kryzys”. Sprytna odpowiedź rodzicielki wydała się mnie, kilkuletniej zamościance, w pełni wiarygodna. Na szczęście... Czytaj dalej →

„Posłuszni do bólu”, czyli dlaczego zgadzamy się razić innych ludzi prądem

Skrzynka mierzy – na oko - półtora metra. Ma tajemnicze klawisze, zapalające się lampki i pokrętła. Najważniejszy jest rząd przycisków, który biegnie przez całą jej długość. Są one oznaczone symbolami napięcia elektrycznego: 15V, 30V, 45V i tak dalej. Co pewien czas pod przyciskiem pojawia się napis. Na początku jest „lekki wstrząs”, a na końcu „wstrząs... Czytaj dalej →

„Koala”, czyli historia pewnego samobójstwa

Był ciemny ranek, późna jesień lub wczesna zima, kiedy ojciec próbował poderwać mnie z łóżka, zmęczoną i zaspaną uczennicę liceum, nienawidzącą chodzenia do szkoły na ósmą, którą to godzinę już wówczas uważałam za bezsensowną i barbarzyńską. W odpowiedzi na protesty ojciec zastosował technikę wzmocnienia: - Kiedy pójdziesz do pracy, będziesz musiała wstawać o szóstej! -... Czytaj dalej →

„Busola” Mathiasa Enarda, czyli oniryczne arcydzieło o miłości i Oriencie

"Busola" ma skromną, ryzykowną fabułę. Bohater powieści, Franz Ritter, to chory muzykolog, Wiedeńczyk, który w czasie bezsennej nocy wspomina niespełnioną miłość - orientalistkę Sarę - jednocześnie marząc o porcji opium. Ile pułapek, jakie pisarz sam na siebie zastawia! Mogło być ckliwie, pretensjonalnie, kiczowato. Ciągnąca się przez pięćset stron męka braku snu, lęk przed śmiercią, wspomnienia... Czytaj dalej →

„Oswajanie świata”, czyli życie podróżą Nicolasa Bouviera

Tym razem zacznę cytatem. „Mamy dość pieniędzy, by przeżyć dziewięć tygodni. Niewielką sumę, lecz dużo czasu przed sobą. Odmawiamy sobie wszelkich luksusów poza najcenniejszym: niespiesznością. Z otwartym dachem, ręcznym przyciskiem gazu lekko wyciągniętym, siedząc na oparciach foteli i z jedną nogą na kierownicy, jedziemy sobie pomału, z prędkością dwudziestu kilometrów na godzinę przez krajobrazy, które... Czytaj dalej →

„Krótka historia rozumu”, czyli od australopiteka do Einsteina

Nazywał się Robert Recorde. W 1557 roku dokonał fundamentalnego przełomu naukowego, o którymi nikt nie wie. Wynalazł mianowicie znak równości. Tak, chodzi o "=". Dwie poziome kreski oznaczające, że coś idealnie odpowiada czemuś innemu, przyjęły się dopiero w XVI wieku. Do tamtego czasu ludzkość obywała się bez  najbardziej podstawowego znaku notacji matematycznej. Ta anegdota dobrze... Czytaj dalej →

„Pchły, plotki, a ewolucja języka”, czyli dlaczego zaczęliśmy mówić

Lubię to. Usiąść przy kawie i rozgadać się, pozwalając, by rozmowa swobodnie płynęła. Ostatnie lektury, najnowsze wydarzenia, polityka, opowieści o odległych krajach... Stop! Choć wydaje mi się, że podczas spotkań z przyjaciółmi wymieniam się głównie informacjami o świecie i opiniami na różne tematy, antropolog i psycholog ewolucyjny Robin Dunbar udowadnia, że się mylę. Według niego... Czytaj dalej →

„Człowiek, który poznał nieskończoność”, czyli niezwykła historia matematycznego geniusza

W 1913 r. do Godfrey Harolda Hardy’ego, najwybitniejszego matematyka angielskiego tamtych czasów, przyszedł list. Nad adresem Cambridge widniały znaczki z Madrasu. Hardy, 37-letni wykładowca słynnego Trinity Collage, ekscentryczny, buntowniczy i żądny nowości, zamknął „Timesa” i rozciął kopertę. Starannie wykaligrafowane litery składały się w proste słowa. Hinduski urzędnik niskiego szczebla prosił go o ocenę swoich prac... Czytaj dalej →

Jurgen Thorwald „Pacjenci”, czyli historia medycyny dla żądnych wrażeń

23 stycznia 1964 r. w szpitalu w Jackson w Missisipi nastąpiła jedna z najbardziej brawurowych prób ratowania życia ludzkiego w historii medycyny. Na oddziale kardiologii umierał 68-letni Boyd Rush, głuchoniemy emeryt, od wielu lat ciężko chorujący na serce. Był nieprzytomny, oddychał nieregularnie. Miał obrzęknięte nogi, skrzepliny pochodzące z lewej komory serca wywołały krwotok mózgu i... Czytaj dalej →

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑