Dlaczego pożar Notre-Dame to kurewsko ważna sprawa

Po pożarze Notre-Dame w mediach - czy raczej w całej otaczającej nas przestrzeni myślowej - pojawiły się miriady komentarzy. Oprócz tych oczywistych, mówiących o stracie, żalu i wstydzie, natychmiast powstała osobna kategoria, neopogańska, gdzie przypadkowemu zdarzeniu przypisano moc znaku danego przez siły wyższe. Zgodnie z taką interpretacją pożar architektonicznego cudu sprzed ośmiu wieków miał być... Czytaj dalej →

„Krótka historia wielkich umysłów”, czyli matematyka dla walecznego serca

Jest taka kategoria – książki dla odważnych. Ostatnio natrafiłam na jedną z nich. Przeczytałam. „Krótka historia wielkich umysłów” to rzecz o matematyce. Jej autor, znany z bestsellerów Ian Stewart postawił sobie ambitne zadanie – przedstawić w jednym tomie dwudziestu pięciu największych matematyków oraz rozwój dziedziny jako takiej. A ponieważ bardzo wierzy w swoich czytelników, złamał... Czytaj dalej →

O dinozaurach, czyli prawdziwych królach Ziemi

Popkultura obeszła się z nimi niesprawiedliwie. Za sprawą filmów z serii "Jurassic Park" kojarzą nam się z nieproporcjonalnie wielkimi drapieżnymi jaszczurami, które bezmyślnie mordują wszystko, co się rusza. Modelowe ucieleśnienie wrogich sił natury, które trzeba okiełznać, żeby przeżyć. Ten obraz ma z dinozaurami tyle wspólnego co landszafty sprzedawane na starówkach z arcydziełami zdobiącymi muzea. Dinozaury... Czytaj dalej →

„Inne umysły”, czyli mądrość macki

Kojarzą nam się z wakacjami w Portugalii i bizantyjskim życiem polityków. Nie kojarzą nam się z psami, inteligencją i obcymi formami życia. Niesłusznie, bo w przypadku ośmiornic ten drugi zestaw odniesień jest znacznie bardziej uprawniony. Przynajmniej tak przekonuje Peter Godfrey-Smith, filozof, zapalony nurek oraz znakomity naukowiec. Z okładki „Innych umysłów” zerka na nas czerwonoskóra ośmiornica.... Czytaj dalej →

„Mikrotyki”, czyli kwantowe splątanie minionego z teraźniejszym

Piszę szybko, szybciutko, bo „Mikrotyki” to książka obsypana nagrodami (ostatnio wyróżniona Nagrodą Literacką Gdynia), a następne już czekają w kolejce. Paweł Sołtys, czyli Pablopavo, stworzył raptem 140 stron, dwadzieścia trzy mikroopowiadania, niby oddzielne, ale nanizane na wspólne nici. Zaczynając lekturę możemy odnieść mylne wrażenie – że to o dorastaniu na blokowisku, o piciu alpag za... Czytaj dalej →

„Anatomia miłości i zdrady”, czyli w kim zakochuje się twój mózg i dlaczego

Kiedy naukowiec bierze się do pisania o porywach serca, podejrzewamy, że skutecznie nam je obrzydzi. Że zamiast o szale zmysłów, przeczytamy o oksytocynie, endorfinach oraz o wzmożonym przepływie tlenu przez części mózgu takie jak kora zakrętu obręczy czy jądro ogoniaste. Robin Dunbar potwierdza te wyobrażenia. Ale czy mogło być inaczej? Nauka jest dla miłości równie... Czytaj dalej →

Suseł Snu i uroki wielkiego miasta

Suseł Snu lubił czytać przy śniadaniu o inwestycjach infrastrukturalnych. Wspólne zainteresowania sprawiały, że jego częstymi gośćmi były ryjówki. - Co tam słychać w szerokim świecie? – pytały zadzierając pyszczki. - Dobrze się dzieje – znad ekranika smartfonika suseł zaczynał prasówkę. – Kopią! - Ooooo!!! – zapiszczały podeskcytowane ryjówki. – Gdzie? - Obwodnicę na Ursynowie –... Czytaj dalej →

„Mózg. Granica życia i śmierci”, czyli niezwykła historia poszukiwań świadomości

Miałeś pecha. Na przejściu dla pieszych potrącił cię samochód. Gdy się ocknąłeś, poczułeś, że nie masz władzy w rękach ani w nogach. Nie jesteś w stanie odezwać, mrugnąć okiem czy nawet poruszyć mięśniem policzka. W żaden sposób nie możesz skontaktować się ze światem, a przecież ciągle słyszysz, o czym mówią dookoła ciebie. Widzisz nachylające się... Czytaj dalej →

Suseł Snu kontra rozkosze istnienia

Pewnego dnia suseł spał i spał. Gdy w końcu wygramolił się spod kołderki, było już dobrze po południu. - Ależ suśle – Pierwsze Zwierzątko załamało łapki. – Kto tyle śpi, nie wytwarza pekabe. Suseł ziewnął szeroko. - Traci oburza i bekę – Drugie Zwierzątko pomachało ajfonem. - Nie uczestniczy w życiu społecznym. Suseł przeciągnął się... Czytaj dalej →

„Zgiełk czasu” Juliana Barnesa – warto czy nie?

Książka o losach Dmitrija Szostakowicza, radzieckiego kompozytora, którego życie przypadło na czasy stalinowskiego terroru i chruszczowowskiej odwilży. Napisana przez Juliana Barnesa, autora "Poczucia kresu", "Arthura i George'a" oraz mojej ulubionej "Papugi Flauberta".  Barnes jest - moim zdaniem - najlepszym żyjącym brytyjskim powieściopisarzem, mistrzem subtelnego smutku, wnikliwym psychologiem, znakomitym warsztatowo wrażliwcem. Gdy dowiedziałam się, że jego... Czytaj dalej →

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑